Trochę spóźniony, ale jak zawsze zielony, słodki i wesoły Dzień Świętego Patryka już za nami.
Tym razem sprytne skrzaty Leprechauny nigdzie się nie pochowały, ale to nie znaczy, że było łatwo zdobyć tradycyjnie już złote, czekoladowe monety. Na początek najmłodsi uczniowie zmierzyli się z arcytrudnymi zadaniami: jak nazywać skarb skrzata? co mają wspólnego węże z tym irlandzkim świętem? czy święty Patryk był Irlandczykiem? symbolem święta jest
czterolistna, czy trójlistna koniczynka? i jak te wszystkie symbole nazwać w języku angielskim? No cóż, łatwo tym razem nie było, dlatego też „zarobione” ciężko czekoladowe euro smakowało bardziej.
Starszych uczniów zamknęliśmy w „pokoju zagadek”. Reprezentanci klas 5-8 musieli się tym razem … spieszyć; rozwiązanie każdej zagadki ukrytej w kopercie było wskazówką do kolejnej podpowiedzi, aż do finału – ostatnia wskazywała miejsce ukrycia garnka z mnóstwem czekoladowego złota. Tu liczył się spryt i czas.
Każdy w tym dniu mógł poczuć się wygranym. Wystarczył drobny symboliczny gadżet, zielony ubiór, aby otrzymać indywidualny voucher na „dzień bez pytania”, czy „dzień bez niezapowiedzianej kartkówki”, a w młodszych klasach – słodki drobiazg.
Serdecznie wszystkim gratulujemy!
Słodki poczęstunek ufundowała Rada Rodziców. Dziękujemy!




























